Zagrałem w Corny Gorn autorstwa Kuby SKurzynskiego (Bedzie Grane) i wydane przez Nerd Sirens. Poniżej zapraszam na tradycyjne kilka słów i garść przemyśleń:
Kilka słów:
1. Corny Groń to solo-rpg w którym wcielimy się w Jagnę, lub Janka - mieszkańców górskich ostępów na drodze do zbójnickiej chwały. Postać zaczyna grę z kilkunastoma Punktami Życia i podstawowym (losowym) ekwipunkiem.
2. Podręcznik jest malutki (20 stron) ale napakowany treścią i bardzo ładnie wydany. Zarówno lekko pożółkły papier jak i rysunki-ryciny naprawdę świetnie oddają klimat gry
3. Do gry potrzebujemy k4, k6, kartkę i ołówek. Mechanika jest bardzo prosta - nasza postać ma Punkty Życia, Ekwipunek i 6 możliwych do zdobycia rozwinięć. Gdy nasze punkty życia spadną do zera, postać umiera i gra się kończy. Gdy zdobędziemy 6 rozwinięć, postać wygrywa życie i gra się kończy.
4. Podczas gry będziemy wędrować po górach, walczyć (lub unikać) z różnorakimi przeciwnikami i powolutku zbliżać się do osławionego Czarnego Gronia. Gdy odwiedzimy 12 lokacji i pokonamy przeciwników wartych w sumie 15 punktów, dostajemy awans. Nie chcę zdradzać za dużo, ale to tylko jedna z możliwości rozwoju, więc nie czeka nas przechodzenie przez 60 lokacji :)
Garść przemyśleń:
1. Grę udało mi się przejść za pierwszym razem - ale nie ukrywam, że w conajmiej 3 krytycznych momentach miałem sporo szczęścia na kościach, a gdy śmierć zaglądała już mojej bohaterce w oczy, na szlaku trafiła na pomocnego, wędrownego handlarza. Przygotujcie się więc, że gra może wymagać kilku podejść
2. Nie jest to jednak większym problemem, bo mechanika jest bardzo szybko. Wybieramy trasę, losujemy lokację i ewentualnych przeciwników i lecimy dalej. Wszystko w kilku rzutach. Od czasu do czasu wylosujemy jakieś nietypowe spotkanie (ach ten zagadkowy dziad!), albo znajdziemy Dworek Jaśniepana, w którym spędzimy nieco więcej czasu, ale nawet jeśi powinie nam się noga i skończymy na dnie przepaści - to rozpoczęcie nowej przygody jest tylko 2 rzuty kostką stąd.
3. Gra jest dość oszczędna w opisach i prompty nie są bardzo ewokatywne - stwierdziłem, że będę spisywał przygody Jagny aby nieco zwolnić i dodać mięsa na szkielet oferowany przez grę. To nie jest gra, która pisze się sama - daje nam (w większości) generyczne lokacje i przeciwników, ale to od nas zależy jak bardzo ubierzemy je w fabułę. Z mojego doświadczenia - polecam włożyć ten dodatkowy wysiłek, bo przy szybkiej mechanice i powtarzalności miejsc, gra może sprowadzać się do turlania. You've got brains - use it!
4. Bardzo spodobało mi się podzielenie lokacji na 3 sekcje - każda z nieco innym klimatem. Dodawało to dodatkowych emocji, gdy udało mi się znaleźć wejście do jaskiń, czy dwór. Przy czym miałem w związku z tym pewną zagwozdkę co powinienem przeczytać od razu, a z czym czekać aż gra skieruje mnie na konkretną stronę. Z mojego doświadczenia - przeczytajcie "Początek" i od razu zacznijcie grać. W swoim czasie odkryjecie więcej
5. Kudos za balans gry - i nie mówię nawet o balansie przeciwników, co zdarzeń i lokacji. Punkty z lokacji i przeciwników wchodziły prawie równocześnie, regularnie trafiałem na jakieś nietypowe spotkanie losowe, a dwa mechanizmy gry sprawiły, że gdy zacząłem czuć powoli znużenie krążeniem po górach, gra z zaskoczenia wrzuciła mnie na sam Corny Groń i Jagna zakończyła swoją wędrówkę. Bardzo ładny i spójny projekt.
6. Dwa/trzy razy miałem zagwozdkę jeśli chodzi o to jak czytać reguły - na szczęście support gry jest na najwyższym poziomie i konsultancji odpowiadają jasno i bez zbędnej zwłoki.
7. Jaśnie Pan to nielichy przeciwnik - uważajcie!
Podsumowując - nawet jeśli ktoś nie jest szczególnym fanem górskich wędrówek (jak ja), to podróż na Corny Groń sprawia dużo frajdy i mogę ją z czystym sercem polecić.